Rosa, lód i śnieg a jednostka grzewczo-wentylacyjna — jak ją chronić
Większość zimowych uszkodzeń jednostek zewnętrznych nie wynika z mrozu, tylko z wody: skroplin, sopli z rynny i śniegu zsuwającego się z dachu. Wyjaśniamy, skąd się biorą i jak je zatrzymać.
Sopel o długości 40 cm, który odrywa się z okapu na wysokości 3 m, uderza w kratkę wentylatora z siłą wystarczającą, żeby wygiąć lamele wymiennika albo pęknąć łopatkę. Takie uszkodzenia zgłaszane są w serwisach co zimę, a ich przyczyną jest woda i to, gdzie spada. Ochrona jednostki grzewczo-wentylacyjnej przed rosą, lodem i śniegiem zaczyna się więc od ustalenia, skąd woda przychodzi i dokąd odpływa, a dopiero potem od wyboru osłony.
W osobnym tekście opisaliśmy szron na wymienniku i cykl odszraniania. Tutaj zajmujemy się tym, co dzieje się wokół urządzenia: dachem nad nim, rynną, gruntem pod nim i powierzchniami, na których skrapla się wilgoć.
Skąd bierze się woda, która zamarza przy urządzeniu
Przy jednostce zewnętrznej pracującej w trybie grzania działają cztery niezależne źródła wody. Każde wymaga innego zabezpieczenia.
| Źródło | Kiedy występuje | Typowy skutek | Zabezpieczenie |
|---|---|---|---|
| Skropliny z odszraniania | przy temperaturze około 0 do +5°C i wysokiej wilgotności | lodowy kopiec pod urządzeniem, zamarznięta taca | swobodny odpływ, ewentualnie grzałka odpływu |
| Woda z dachu i rynny | odwilż w dzień, mróz w nocy | sople, lód spadający na obudowę | daszek o odpowiedniej nośności, przesunięcie urządzenia |
| Opady i marznący deszcz | cała zima | oblodzona kratka wentylatora, śnieg w wymienniku | zadaszenie, podniesienie urządzenia nad pokrywę śnieżną |
| Rosa | jesień i wiosna, poranki | wilgoć na osłonie i konstrukcji | odpowiedni materiał, odpływ z poziomych powierzchni |
Ilość skroplin zależy od mocy urządzenia, wilgotności powietrza i liczby cykli odszraniania. Producent nie zawsze podaje ją w dokumentacji, ale w wilgotne, mroźne dni z jednej jednostki może odpłynąć kilka, a przy większych urządzeniach kilkanaście litrów wody na dobę. Ta woda musi mieć gdzie zniknąć, zanim zamarznie.
Jak chronić jednostkę grzewczo-wentylacyjną przed rosą, lodem i śniegiem
Skuteczna ochrona składa się z trzech elementów, które działają tylko razem:
- Wysokość montażu. Dolna krawędź urządzenia powinna znajdować się powyżej spodziewanej grubości pokrywy śnieżnej, powiększonej o zapas na nawiany śnieg. W większości Polski przyjmuje się minimum 30–50 cm nad gruntem, w strefach podgórskich i na terenach otwartych więcej. Konkretną wartość minimalną podaje instrukcja montażu danego modelu.
- Zadaszenie. Daszek nad urządzeniem zatrzymuje opad, marznący deszcz i wodę z elewacji. Musi jednak zostawiać odstęp od górnej powierzchni jednostki, którego wymaga producent. Przy urządzeniach wydmuchujących powietrze do góry ten odstęp jest zwykle znacznie większy niż przy wydmuchu poziomym.
- Odpływ pod spodem. Grunt lub podłoże pod urządzeniem muszą przyjmować wodę. Wylewka betonowa bez spadku i bez drenażu to najczęstsza przyczyna lodowego kopca, który po kilku tygodniach sięga tacy skroplin.
Osłona boczna z lamelami pomaga ograniczyć nawiewanie śniegu, ale tylko wtedy, gdy lamele są pochylone w dół na zewnątrz, a ich rozstaw nie dławi przepływu powietrza. Szczegóły dotyczące zachowania wydajności przy zabudowie opisaliśmy w osobnym artykule.
Lód i śnieg z dachu: najczęściej pomijane zagrożenie
Jednostki montuje się często pod okapem, bo tam jest blisko do przepustu w ścianie. To miejsce zbiera jednak całą wodę i śnieg z połaci. Trzy sytuacje są szczególnie ryzykowne:
- Urządzenie pod rynną bez płotków przeciwśniegowych. Śnieg zsuwający się z dachu krytego blachą potrafi spaść jednorazowo w ilości kilkudziesięciu kilogramów. Żaden lekki daszek tego nie wytrzyma, a nieosłonięta jednostka może zostać zasypana do połowy wysokości.
- Nieszczelna lub zapchana rynna. Woda przelewa się przez krawędź, tworzy sople i kapie bezpośrednio na obudowę, gdzie zamarza warstwami.
- Okap nad wydmuchem. Ciepłe, wilgotne powietrze z niektórych urządzeń (np. w trybie chłodzenia latem lub z wentylacji) i zimne powietrze z pompy ciepła w trybie grzania zmieniają warunki pod okapem, sprzyjając oblodzeniu podbitki i rynny bezpośrednio nad jednostką.
Jeśli urządzenie już stoi pod okapem, rozwiązania są dwa: zamontować płotki przeciwśniegowe na dachu nad nim i daszek o nośności dobranej do strefy obciążenia śniegiem, albo przenieść jednostkę o 1–1,5 m w bok, poza linię okapu. Drugie rozwiązanie wymaga przedłużenia instalacji chłodniczej i powinien je wykonać instalator z uprawnieniami F-gazowymi.
Odpływ skroplin, który nie zamarza
Większość jednostek ma w podstawie tacę z otworem odpływowym. Część modeli przeznaczonych do pracy w niskich temperaturach ma fabryczną grzałkę tacy, inne oferują ją jako opcję, a niektóre nie przewidują jej wcale. Sprawdź to w specyfikacji swojego urządzenia, zanim zaczniesz szukać rozwiązań na zewnątrz.
Niezależnie od grzałki odpływ działa poprawnie, gdy:
- woda spada swobodnie na podłoże przepuszczalne, np. warstwę żwiru płukanego o grubości 20–30 cm na geowłókninie,
- pod urządzeniem nie ma poziomej płyty, na której woda może stać,
- wąż odpływowy, jeśli jest podłączony, prowadzi spadkiem do studni chłonnej lub kanalizacji deszczowej i nie ma odcinka nad gruntem dłuższego niż kilkanaście centymetrów; dłuższe odcinki bez przewodu grzejnego zamarzają przy pierwszym mrozie,
- konstrukcja wsporcza nie zasłania otworów w tacy.
Jeśli pod urządzeniem już tworzy się lód, nie skuwaj go narzędziami w pobliżu wymiennika. Lepiej polać kopiec ciepłą, nie gorącą wodą przy wyłączonym urządzeniu, a wiosną poprawić podłoże.
Rosa na osłonie i konstrukcji — kiedy ma znaczenie
Jesienią i wiosną, przy dużej różnicy temperatur między nocą a porankiem, na każdej metalowej powierzchni wokół urządzenia osiada rosa. Sama w sobie nie szkodzi urządzeniu, ale ma znaczenie dla konstrukcji wokół niego:
- na stali ocynkowanej z uszkodzoną powłoką rosa przyspiesza korozję w miejscach cięć i otworów montażowych,
- na drewnie bez impregnacji powoduje pęcznienie i pękanie lameli,
- na płaskich, poziomych daszkach bez spadku woda z rosy łączy się z opadem i zamarza w nocy cienką warstwą lodu.
Aluminium anodowane lub malowane proszkowo nie koroduje od rosy w sposób wpływający na trwałość, a daszek ze spadkiem kilku stopni pozwala wodzie spłynąć, zanim temperatura spadnie poniżej zera. Rosa na samym wymienniku jednostki zewnętrznej jest normalnym zjawiskiem i urządzenie sobie z nią radzi.
Co sprawdzić przed pierwszym mrozem
Krótka lista do przejścia w październiku lub listopadzie:
- czy rynna nad urządzeniem jest drożna i szczelna,
- czy na dachu nad jednostką są płotki przeciwśniegowe, jeśli dach jest kryty blachą lub dachówką o gładkiej powierzchni,
- jaka jest odległość dolnej krawędzi urządzenia od gruntu i czy przekracza typową grubość śniegu w Twojej okolicy,
- czy otwory w tacy skroplin są drożne, a pod urządzeniem nie zalega woda,
- czy daszek lub osłona zostawiają wymagane przez producenta odstępy z każdej strony,
- czy model ma grzałkę tacy i czy jest ona podłączona.
Zacznij od obejrzenia miejsca montażu po najbliższym deszczu: zobacz, gdzie spływa woda z dachu i gdzie stoi kałuża pod urządzeniem. To w praktyce pokazuje, które z opisanych zabezpieczeń jest potrzebne. Następnie porównaj to z instrukcją montażu swojej jednostki, w szczególności z minimalnymi odstępami i informacją o grzałce tacy. Dopiero z tymi danymi warto dobierać zadaszenie lub osłonę, bo jej wymiary zależą od nich bezpośrednio.